Interwencje

Każde porzucone zwierzę doświadcza ogromnego cierpienia. Trafiając do naszego schroniska zyskuje szansę na zdobycie nowego, kochającego domu. Niestety czasem zdarza się tak, że zanim nadejdzie pomoc, dochodzi do tragedii: wypadek komunikacyjny, pobicie, pogryzienie – to tylko jedne z nielicznych sytuacji, z których od lat ratujemy ranne czworonogi. Zawsze walczymy o każde życie i nigdy się nie poddajemy! Poznajcie najtrudniejsze przypadki, z którymi przyszło nam się zmagać:


PSIAK Z WROŚNIĘTYM ŁAŃCUCHEM

26.04.2021

W ostatnią sobotę zostaliśmy wezwani na jedną z posesji w Tąpkowicach/Ożarowicach. Interwencja dotyczyła psiaka trzymanego na skręconym łańcuchu, który był na nim trzymany tak długo, że łańcuch wrósł(!) w szyję biedaka. Psiak wymagał pilnej pomocy weterynaryjnej. Łańcuch został odcięty a rana wyczyszczona. Obecnie piesek dochodzi do siebie w naszym schronisku. Nie chcemy myśleć co by było, gdyby pomoc nie nadeszła na czas. Prosimy i uczulamy was – jeśli widzicie znęcanie nad zwierzęciem zgłaszajcie to do straży miejskiej, na policję lub do najbliższego urzędu.


POLA

14.04.2021

Malutka Pola trafiła do nas wychudzona z guzem na listwie mlecznej, przepukliną i chorą skórą . To kolejne psie nieszczęście, które trafiło pod naszą opiekę z Koluszek. Sunia już po wstępnej diagnostyce i kąpieli leczniczej. Trzymajcie kciuki za jej powrót do zdrowia!


FRANEK

25.01.2021 r.

Franek trafił do naszego schroniska w wyniku potrącenia przez samochód. Jego przednia prawa łapka bezwładnie wisiała. Ciągnięta przez wystraszonego psiaka doznała wielu otwartych ran, dlatego musieliśmy podjąć niezwykle trudną decyzję o amputacji. Dziś psiak już czuje się dobrze i po zakończeniu leczenia będziemy szukać dla niego najwspanialszego domku na świecie.


OGONEK

22.01.2021 r.

Dziś mija dokładnie miesiąc od dnia w którym zabraliśmy z jednej z zawierciańskich ulic potrąconego burego kociaka. W lecznicy okazało się najgorsze – złamany kręgosłup, brak czucia w ogonie i zaburzenie czucia w tylnych łapkach. Mimo tego podjęliśmy walkę o życie kociaka, choć szanse na powrót do zdrowia były znikome. Ogonek przeszedł operację usunięcia ogona i rozpoczęła się rehabilitacja.
Chcemy ogromnie podziękować Gabinet Weterynaryjny Panaceum za cudowną opiekę nad naszym małym podopiecznym. Aktualnie kociak chodzi o własnych siłach, jest pełen energii i uwielbia zabawy. Niestety nadal nie znalazła się rodzina gotowa na adopcję naszego kochanego kociaka. 🙁 Czy jest skazany na mieszkanie w schronisku już na zawsze?


Chcesz pomóc naszym najbardziej potrzebującym podopiecznym?
Zostań wirtualnym opiekunem i przekaż datek na leczenie oraz rehabilitację.


INTERWENCJE ARCHIWALNE


SHERRY

14.08.2020 r.

Sherry to jedna z czwórki uratowanych przez nas psów przed śmiercią z głodu. Zamknięte w klatce, pokoju i chlewie, bez dostępu do wody i jedzenia. Samotne, skazane na najgorsze, wystawowe psy rasowe z ZKWP cierpiące przez 2 miesiące na opuszczonej posesji w Myszkowie. Sytuacja miała miejsce w sierpniu zeszłego roku.

W dniu interwencji psy były w stanie bezpośredniego zagrożenia życia. Jeden z nich był w stanie agonalnym. Zostały przez nas zabezpieczone trzy psy rasy dog kanaryjski (24 kg, 30 kg i 31 kg – ponad 40 kg niedowagi każdy) oraz jedna miniaturowa bulterierka (6 kg – 10 kg niedowagi). Nigdy nie widzieliśmy psów w tak dramatycznym stanie. Wyglądały jak chodzące szkielety! Rzuciły się na wodę koszmarnie spragnione i piły ją miskami tak, że łzy same napływały nam do oczu.

Dziś w naszym schronisku, po długich miesiącach dochodzenia do siebie została już tylko Sherry. Szukamy dla niej odpowiedzialnego domu.

Więcej o całej sprawie możecie przeczytać i zobaczyć w UWAGA TVN.


CHANEL

25.01.2021 r.

Sunia najprawdopodobniej potrącona przez pociąg została znaleziona przy torach w Gminie Kozłów. Miała dużą ropiejącą ranę w okolicy tylnych łap i ogona, która powstała na ok. tydzień przed akcją ratunkową. Chanel (bo tak została nazwana) była bardzo odwodniona i osłabiona. Obecnie przebywa w lecznicy. Trwa diagnostyka. Walczymy o szybki powrót do zdrowia.

Po trzech tygodniach od zdarzenia możemy powiedzieć trochę więcej. Okazało się, że sunia leżała ranna przez kilkanaście dni – w stanie ciężkim trafiła do lecznicy gdzie stwierdzono rozległą ranę nad ogonem, ropomacicze, odleżyny, anemię, mocne przykurcze tylnych łap oraz pęknięcie kręgosłupa. Po walce z ropomaciczem, weterynarz podjęła się amputacji ogona oraz opracowania odleżyn. W tym miejscu chcemy ogromnie podziękować Gabinet Weterynaryjny Panaceum i lek. wet. Darii Sagan za opiekę i walkę o życie naszej Chanel. Aby móc kontynuować jej leczenie, sunia wyjechała do Wrocławia i tymczasowo zamieszkała u p. Magdaleny Łazarskiej gdzie zostanie skonsultowana u doktora Niedzielskiego. Przed Chanel długa droga do powrotu do zdrowia dlatego prosimy Państwa o wsparcie na dalsze leczenie, diagnostykę, rehabilitację i ewentualną operację.


MAJA

16.05.2020

Maja to mała staruszka, której cały świat zawalił się w jednej chwili. Jej ukochana pani zmarła, a sunia nie wiedząc co się dzieje, wyruszyła na poszukiwania podczas których wpadła do rzeki. Szczęściem w nieszczęściu było to, że zauważył ją jeden z mieszkańców Myszkowa, który ruszył na pomoc i po zabezpieczeniu psa powiadomił nasze schronisko. Będąc już pod naszą opieką, Maja przeszła operację usunięcia trzeciej powieki i guzków z listwy mlecznej. Ostatnie miesiące swojego życia spędzała pod naszymi skrzydłami. Odeszła za tęczowy most po kilku miesiącach.


STEFAN

25.06.2020 r.

Stefan to jeden z ośmiu kotów zabezpieczonych podczas interwencji w zawierciańskim mieszkaniu. Ich fatalne warunki do życia możecie zobaczyć na zdjęciach powyżej. Slalom pomiędzy śmieciami do brudnej kuwety, załatwianie swoich potrzeb obok pustych puszek i zabawa w chowanego pomiędzy poprzewracanymi meblami to codzienne aktywności, które nigdy nie miały prawa się wydarzyć. Żadne zwierzę nie ma prawa egzystować w takich warunkach, co dopiero człowiek, który z kocią rodziną mieszkał tak z własnego wyboru…
Do wszystkich 8 kotków uśmiechnęło się już szczęście i mieszkają w nowych, wspaniałych domach.


BAJKA

UWAGA! BARDZO DRASTYCZNE ZDJĘCIA!

2.06.2020 r.

Bajka to suczka, która wpadła pod koła samochodu i była ciągnięta po asfalcie przez ponad 300 metrów. Sytuacja miała miejsce w Krasicach (gmina Mstów). Walka o jej życie była ciężka i dramatyczna. Na skutek wypadku sunia straciła przednią łapkę oraz doznała obrażeń brzucha i tylnych łap. Jej rekonwalescencja trwała bardzo długo. Całe dnie spędzała w lecznicy u naszego weterynarza, który zdecydował się adoptować sunię na stałe. 🙂
Mimo, że cała historia miała swój happy end, pojawiło się wiele szokujących faktów, które wyszły w trakcie ustaleń okoliczności wypadku. Możecie o nich przeczytać tutaj oraz zobaczyć drastyczne wideo z dnia wypadku – tylko dla osób o mocnych nerwach.


JUNIOR

Junior to 4-miesięczny szczeniaczek, który większość swojego dotychczasowego życia spędził przywiązany do futryny w jednym z myszkowskich mieszkań. Został przez nas odebrany i teraz szukamy mu najlepszego domku na świecie, który zrekompensuje wszystkie cierpienia z przeszłości.


CREAMY / AJVI

17.04.2021

Każdy nasz podopieczny trafia do nas ze swoją smutną czasami przerażającą historią o której się nigdy nie dowiemy. Tym razem trafiła do nas dziewczyna, która (jak nam się wtedy wydawało) kilka tygodni koczowała w polach przy ruchliwej drodze wojewódzkiej w Mierzęcicach. Sunia, która na widok człowieka uciekała jak przed niewyobrażalnym złem. Co za krzywda ją spotkała? Teraz już wiemy. Po dziewięciu dniach udało nam się złapać ją w klatkę łapkę i bezpiecznie przewieźć do schroniska. Bidulka miała niezarejestrowany mikroczip więc wiedzieliśmy, że miała kiedyś właściciela, choć po jej zachowaniu można było wnioskować, że jest całkowicie zdziczała. Podczas gdy wyczerpana psina dostała od nas imię Creamy i odsypiała kilkutygodniową tułaczkę zadziałała magia internetu i szybko okazało się, że jej opiekun poruszył niebo i ziemię by odnaleźć zaginionego psiaka. Przerażająca natomiast była data ogłoszeń. Wynikało z niej, że Creamy (a tak naprawdę Ajvi) uciekła z domu W PAŹDZIERNIKU 2019 ROKU!!! Jej opiekunowie dawno stracili nadzieję na jej odnalezienie więc teraz wyobraźcie sobie tę radość, gdy okazało się, że sunia jest cała i zdrowa i może szybko wrócić do swojej kochającej rodziny. To się nazywa happy end! 🙂


KULKA

25.01.2021 r.

Z Kulką poznaliśmy się dwa lata temu. Była wtedy uroczym szczeniaczkiem znalezionym na ulicy. Pan, który ją znalazł nie chciał zostawić jej w schronisku postanowił dać jej dom. Zaproponowaliśmy więc pomoc. Kulka oprócz profilaktyki została przez nas zaczipowana i wydane zostało skierowanie na darmową sterylizację. Kiedy skierowanie nie wróciło do nas skontaktowaliśmy się z „nowym właścicielem”, który poinformował nas, że Kulka mieszka teraz u jego znajomego. Po kontakcie z drugim właścicielem ustaliliśmy termin sterylizacji i uzyskaliśmy informację, że pies ma się dobrze. Pan wywiązał się z obietnicy i w kwietniu wysterylizował sunię. Dzisiaj otrzymaliśmy zgłoszenie od fundacji Nadzieja na dom, że pies z naszym mikrochipem mieszka przy budzie w bardzo złych warunkach. Kulka uwiązana była łańcuchem przy nieocieplanej budzie, jadła zlewki z brudnego garnka, a jej głównym zadaniem było pilnowanie stada kur. Nie słuchając opowieści i tłumaczeń „właściciela” sunia wróciła z nami do schroniska gdzie czeka na prawdziwy, kochający dom w którym będzie stuprocentowym członkiem rodziny, a nie alarmem czy dzwonkiem do drzwi.


SZUJA SZURA

2.02.2021 r.

Po raz kolejny wybawiliśmy psiaka z piekła, które zafundował mu człowiek. Wyobraźcie sobie, że ten uroczy 1,5-roczny piesek od małego przywiązany był do budy. Całe swoje życie spędził na łańcuchu, a jego właścicielka nie była w stanie zrozumieć, że postępuje źle. Imię jakie zostało przez nią nadane pozostawimy do oceny Wam… Ze względu na brak chęci współpracy i zero próby zapewnienia psiakowi godnych warunków do życia, odebrany przez gminę Łazy, trafił pod naszą opiekę, gdzie nazwaliśmy go Szurą. Szukamy odpowiedzialnego domu, który zrekompensuje maluchowi długie miesiące cierpienia.


LAKI

27.01.2021 r.

Ten czarny kocurek został potrącony przez samochód pod koniec listopada i przez trzy długie dni leżał na poboczu drogi. Jeden z przejeżdżających kierowców był świadkiem potrącenia, lecz gdy się zatrzymał, kot nie dawał oznak życia. Po trzech dniach jadąc tą samą drogą zauważył, że zwierzę nadal leż na poboczu. Postanowił powiadomić odpowiednie służby. Jego zdziwienie było ogromne gdy zauważył, że kocurek jeszcze oddycha. Szybko zabrał go do samochodu i przywiózł do naszego schroniska. Zaczęła się walka o jego życie. Laki miał bardzo ciężkie obrażenia m.in. pęknięte podniebienie. Był odwodniony, w stanie hipotermii, a z jego nosa i pyszczka sączyła się krew. Gdy jego stan się poprawił konieczna była operacja zespolenia podniebienia. Udało się go uratować lecz niestety Lakuś nie odzyskał całkowicie wzroku. Pomimo swojej niepełnosprawności świetnie sobie radzi. Miał ogromnie dużo szczęścia. Szukamy dla niego domku, który pokocha naszego niewidomego kiciusia.


W ŁAZACH NA ŁAŃCUCHACH

25.09.2019 r.

Otrzymaliśmy zgłoszenie dotyczące 7 wychudzonych psów zapiętych na łańcuchach w gminie Łazy. Gdy przyjechaliśmy na miejscu była już policja oraz pracownik gminy. Widok, który zastaliśmy wprowadził nas w osłupienie. Na placu w różnych miejscach przypięte były psy – w tym 5 szczeniaków! Bez bud, dostępu do wody i jedzenia, wszystkie przerażone i wychudzone. Niestety to efekt ludzkiej nieporadności i braku wyobraźni. Ich właścicielka twierdziła, że psy zostały przypięte, bo uciekały z placu. Chciała znaleźć dla nich nowe domy, lecz chętni, którzy się zgłaszali, nigdy po psiaki nie dotarli. Cała psia rodzina została zabezpieczona i przewieziona do naszego schroniska, a po jakimś czasie znalazła nowe, kochające domki.


BAX

1.04.2018 r.

Bax przyjechał do naszego schroniska w bardzo złym stanie. Jego historia była smutna. Przeganiany tygodniami przez ludzi na jednej pobliskiej wsi. Wszyscy patrzyli na niego z pogardą i obrzydzeniem, straszyli, dochodziło nawet do obrzucania kamieniami. Nareszcie zjawił się ktoś, kto zlitował się nad losem biedaka i zgłosił problem do naszego schroniska. Gdy psiak przyjechał do nas wyglądał jak 16 kg nieszczęścia. Skóra i kości porośnięte były resztką sierści. Ze względu na swój wygląd był odtrącany przez ludzi szukających pupila do adopcji. Wszyscy omijali go z daleka, choć Bax był psem o cudownym charakterze. Był w trakcie leczenia gdy pojawiła się Kasia, która podjęła błyskawiczną decyzję o jego adopcji. To ona zobaczyła w jego smutnych oczach swego przyjaciela i dała mu najlepszy domek na świecie. Katarzyna jesteś WIELKA ❤ dziękujemy!


JAGA

12.06.2019 r.

Jaga trafiła do naszego schroniska w wyniku makabrycznych wydarzeń. Udaliśmy się na interwencję do Myszkowa, gdzie dziki lokator zamieszkał na jednej z działek rekreacyjnych, której właścicielką była 80-letnia kobieta. Przez całe swoje życie pani przychodziła na działkę wraz z ukochanym psem, aż do tego pechowego dnia, gdy na własnej posesji została napadnięta przez mężczyznę, który złapał ją za gardło i groził śmiercią. Przerażonej kobiecie udało się uciec, lecz ślad po jej ukochanym piesku zaginął. Po jakimś czasie znalezione zostały zwłoki suczki z poderżniętym gardłem. Ciało leżało w zawiązanym worku. Na miejscu zjawiła się Straż Miejska, Powiatowy Inspektorat Weterynaryjny oraz technicy, którzy zabezpieczyli ślady. Mężczyzna został zatrzymany przez policję. Na posesji znajdował się drugi pies – Jaga – należąca do sprawcy. Była wychudzona i spragniona. Została przewieziona do schroniska, gdzie po 1,5 roku znalazła nowy, wspaniały dom.


SUNIA Z AKWARIUM

12.04.2018 r.

Kolejna smutna interwencja. Odebraliśmy sunię i jej szczeniaczka ze skandalicznych warunków. Psiaki mieszkały na placu w akwarium zamiast budy, na krowich łańcuchach niczym najgorsi więźniowie. Ta tragedia rozgrywała się na jednej z posesji w Moczydłach koło Niegowy. Właścicielka zapewniała, że stworzy dla psiaków kochający domek – jak widać, nie dotrzymała słowa. Piekło psiaków zostało przerwane. Odebrane trafiły do domu tymczasowego, a później do prawdziwie kochających rodzin.


LOLUŚ

3.01.2021 r.

Wczoraj pojechaliśmy po psiaka, który został znaleziony w lesie w Lelowie. Był cały we krwi! Bardzo ciężko było znaleźć miejsce krwawienia, dlatego został natychmiast przewieziony do lecznicy weterynaryjnej. Na szczęście okazało się, że krwawienie pochodzi z małej ranki na uchu. Maluszek napędził nam stracha ale ma się dobrze i w ekspresowym tempie znalazł nowy domek. 🙂


Masz ochotę na więcej happy endów? Zobacz nasze psie metamorfozy!